Turlututu+ konkurs

Seria Turlututu wydana przez wydawnictwo Babaryba bije rekordy popularności zarówno wśród dzieci jak i wśród dorosłych. U nas w domu również, dzieci są zachwycone każdą pozycją tego autora, która wpadnie im w rączki:) Są to przede wszystkim książeczki interaktywne, wymagające od dziecka działania, interakcji,jakby ono samo brało udział w tworzeniu historii w nich zawartych. Myślę,że właśnie ta cecha ma największy wpływ na tak ogromne zainteresowanie ze strony dzieci. Przyznam,że sama uwielbiam wszystko co wychodzi spod ręki Herve Tullet’a:)))

Turlututu to sympatyczny ludzik, który zaprasza nas do swojego świata. Zaprasza do wspólnej zabawy, wykonywania takich czynności jak: dmuchanie, naciskanie, ciągnięcie, potrząsanie książeczką a wszystkie te działania przynoszą konkretny efekty widoczne po przewróceniu kartki.

 

Turlututu

 

Turlututu

Dzieci bardzo chętnie wykonują polecenia Turlututka, nawet wielokrotnie i wciąż od nowa:)

Turlututu

 

Turlututu

 

Turlututu

Turlututu to juz seria książeczek do kolekcjonowania.

Turlututu

 

Turlututu

 

Turlututu

 

Turlututu

 

Turlututu

Turlututu na wakacjach to książeczka zadaniowa, czyli taka, w której można rysować i naklejać a wiadomoże dzieci lubią to najbardziej. Poza tym, fajne jest to,że same mogą tworzyć w ten sposób tę książeczkę. Oprócz rysowania są tu tak jak w powyższych pozycjach różne inne czynności aktywizujące dziecko, czyli: dmuchanie, naciskanie paluszkami, potrząsanie książką itp.

Turlututu

 

Turlututu

 

Turlututu

 

Turlututu

 

Turlututu

 

Turlututu

Ostatnie strony kryją niespodziankę w postaci naklejek.

Turlututu

 

                                                              UWAGA KONKURS                                                                                     

Mamy dla was, do rozdania 3 książeczki Herve Tullet’a dla młodszych dzieci – 3+. Są to proste obrazkowe historyjki, które znakomicie nadają się właśnie dla maluchów, zwłaszcza,że są one wykonane z grubej tektury  odpornej na szarpanie i gryzienie ( do pewnego stopnia oczywiście:))))

Zadanie konkursowe jest następujące:

Napisz w komentarzu pod wpisem lub na facebookowym fanpagu za co najbardziej lubisz książki Herve Tulleta

Zaznacz,którą książeczkę wybierasz

Będzie nam bardzo miło jeśli polubisz naszą stronę i udostępnisz ten wpis

Konkurs trwa od 26.05.17 do 01.06.17

Ogłoszenie wyników 02.06.17 na naszym fanpagu

 

Herve Tullet

 

Herve Tullet

 

Herve Tullet

 

Herve Tullet

 

Herve Tullet

 

 

 

Herve Tullet

 

Herve Tullet

 

Herve Tullet

 

Herve Tullet

 

Herve Tullet

 

seria Turlututu

autor: Herve Tullet

wydawnictwo: Babaryba

oprawa: twarda

cena okładkowa: 29,90

 

 

27 thoughts on “Turlututu+ konkurs”

  1. Uwielbiamy Tulleta i mamy większość jego książek. Dzieci je kochają – nic dziwnego. To są niesamowite książki, które wymagają od dziecka więcej niż suchania. Maluchy czują się wręcz współodpowiedzialne za losy w książce, no bo przecież gdyby nie zapukały, nie potrząsły książką, nie zgasiły światła itd. to napewno książka by się skończyła! Kreatywność autora, niesamowite pomysły widać na każdej stronie.

  2. Uwielbiamy za poczucie humoru oraz przepiękne ilustracje zachęcające dziecko do zabawy z książką wciągające przy tym wszystkich domowników. Wybieramy książkę “Ufo kuku”

  3. Wybieramy książkę “ufo kuku”
    Dlaczego?? Poniewaz jestem wychowawcą w przedszkolu, a moja grupa to same “ufoludki” 😉
    Temat kosmosu, planet, kosmitów i ufoludkow jest u nas na porządku dziennym więc każda książeczka zwiazana z tym tematem się nam prZyda 🙂

  4. No proszę, nie sądziłam, że temat książek dla dzieci może mnie zainteresować, ale z ogromną ciekawością dokładnie oglądałam każde kolejne zdjęcie i czytałam podpisy w książeczkach 😀 i mimo, że nie miałam ich w rękach, już je polubiłam, właśnie za to, że zainteresowały mnie bardziej, niż nie jedna powieść 😉 a jeśli uda mi się wygrać, to nagroda powędruje do synka kuzynki 🙂 (ale oczywiście najpierw ja je przeczytam ;))

  5. Można lubić lub nie kreskę Tullet’a ale na pewno nie można żadnej z nich odmówić pomysłowości. Podoba mi się to jak autor zgrabnie wciąga czytelnika w fabułę- nie tylko on obserwuje książkę, okazuje się że postaci z kartek obserwują także jego (np. “Gdzie jest tytuł”), czytelnik ma swoje zadania jak w “Turlututu”, może decydować o tym co dopełni ilustrację ( “Ksiażka z dziurą”). Podoba mi się też poczucie humoru autora i zaskakujące zakończenia, tak jak w “Duży czy mały”, o który gramy 😀

  6. Książki Herve Tulleta lubię najbardziej za ich prostotę, a zarazem niezwykle kreatywne ilustracje, które pozwalają dzieciom już od najmłodszych lat poznawać świat, a zadania tam zamieszczane i główny bohater wzbudza wielkie zainteresowanie wśród młodej widowni.

    1. Książki Herve Tulleta lubię najbardziej za ich prostotę, a zarazem niezwykle kreatywne ilustracje, które pozwalają dzieciom już od najmłodszych lat poznawać świat, a zadania tam zamieszczane i główny bohater wzbudza wielkie zainteresowanie wśród młodej widowni.
      Moją bibliotekę chętnie poszerzę o Książkę “Już jadę”.

  7. Według mnie książki Herve Tulleta to wspaniałe narzędzia rozwijające dziecięcą kreatywność. Dziecko bez trudu “wchodzi” w ten świat zabawy…
    Nie wszytko podane jest tu na tacy, nie wszytko jest dosłowne, nie wszytko dokończone…
    Jest w tych książkach miejsce na dziecięce działanie, na własną inwencję.
    W dziurę w “Książce z dziurą” dopasowuje nie tylko swoją czy rodzica twarz…ale i psią mordkę czy pluszowego Misiaka, i balonik lub piłkę…Przygody Turlututu na wakacjach zależą od dzieci, jak je wykreują, wymalują wykleją…
    Ciekawe nieprzesłodzone grafiki, dowcip i pomysłowość , to lubię 🙂

    z przyjemnością zagram o książeczkę “Już jadę”.
    Z pozdrowieniami, Ewa z http://rodziceodzieciach.blogspot.com

  8. Za co uwielbiamy? Za prostotę, która wyzwala twórczość dziecka. Za to pociąganie dziecka w świat, który może układać pod siebie. Za treści oprawione piękną grafiką, która nie przytłacza i jest dopasowana do możliwości odbiorczych dziecka. Najlepsze książeczki!

  9. Uwielbiamy książki tego autora bo są inne niż wszystkie, kolorowe zaskakujące i magiczne! Starsza córka uwielbiała “naciśnij mnie” a teraz rośnie nam młodszy “czytelnik”;) ucieszyłaby nas książeczka “duży czy mały”

  10. Te książki trafiają prosto w dziecięce serduszka i te ich maluśkie łapki nierzadko wypaćkane czekoladą lub innym smakołykiem… I wtedy dopiero zaczyna się zabawa. A oglądać i bawić się można bez końca, bez końcaaaa… 🙂 Buziaki. P.S. Podoba nam się “Już jadę”

  11. Książki różnią się tym od innych, że potrafią przykuć uwagę nawet najmniej zainteresowanego książkami osobnika (mam taki egzemplarz :D) Mimo że ciężko wysiedzieć przy książkach i większość służy do rzucania nimi, tak książki Tulleta rozwijają dziecięcą chęć odkrywania i opowiadania o tym co jest w książce. Dzięki jego książeczkom nasze dziecko zaczęło oglądając książeczkę, opowiadać przy tym co się dzieje na obrazku (na razie większość słów we własnym języku). Wybrałabym książeczkę z samochodem (Już jadę) lub rybką (Mały czy duży) bo obie skradły moje serce 🙂

  12. Wielbię te książki odkąd miałam z nimi styczność na uczelni i moja wykładowczyni tak bardzo je chwaliła w pracy terapeutycznej. Jednak książeczki sprawdzają się dla każdego, uwielbiam w nich to, że pobudzają wyobraźnię dzieci, która jest teraz mocno zaburzona przez komputery, tablety i niekoniecznie fajne bajki. Niby prostale, nie wymagajace bajki, a tak potrafią zainteresować. To jest chyba powód, by nie tylko,lubić te bajki, ale uwielbiać.
    Chciałabym książeczkę ‘Już jadę’.

  13. Książki Turleta uwielbiam za interaktywność – moje dziecko od pierwszej strony weszło w świat “Naciśnij mnie” mając 2,5 roku i do dziś słyszę “mamo, jeszcze raz”. Uwielbiam je także za to, że zaskoczyły mnie osobę kreatywną i sama świetnie się przy nich bawię 🙂
    Teraz czekam, aż Młodszy do nich dorośnie, więc na początek przydałaby nam się “Już jadę”
    Pozdraiwam

  14. Uwielbiamy z córką takie książeczki w których coś się dzieje, nie nudzą nas po pierwszej stronie tylko angażują do wspólnego czytania/ogladania/rozumienia. Urzekają swą prostotą postaci i obrazków, nic nie jest na siłę ani przekolorowane tylko właśnie tak, jak w tych małych dziecięcych glówkach. Wiele innych serii biją na głowę. Z czystym sumieniem możemy się w nich pochłonąć od rana do wieczora a wybieramy hmm… “Już jade”, dla naszej małej pasażerki i podróżniczki, bo takiej książeczki w swoim skromnym zbiorze jeszcze nie posiadamy, a bardzo chętnie przygarniemy

  15. Za kolorowe ilustracje, angażowanie małego czytelnika. I za wielkie litery, wtedy starszy brat zaczynający przygodę z literami mógłby czytać ja młodszemu bratu.
    Książeczka “duży czy mały”

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*