Trzy cztery – nowy kwartalnik dla dzieci.

 

Przedstawiam Wam nowiuteńki kwartalnik dla przedszkolaków, pierwszy numer – Trzy cztery. Najpierw mój wzrok przyciągnęła okładka, Czegoś takiego nie widziałam jeszcze na naszym rynku! Pierwsza myśl – O jakie to dobre! Jeśli środek jest taki jak okładka to przeczuwam,że będzie to rewolucja jeśli chodzi o pisma dla dzieci. I nie pomyliłam się.

Świetne opracowanie graficzne, rewelacyjne ilustracje. Autorkami tego sukcesu są dwie panie: Maria Dek i Agata Królak, które zaprosiły do współpracy swoich ulubionych ilustratorów. W środku znajdziemy mnóstwo zadań, gier aktywizujących małego odbiorcę. Mnóstwo pracy dla małych rączek:)

Tematem pierwszego numeru są wulkany, zorze i komety.

Trzy cztery

Trzy cztery

 

Trzy cztery

Ciekawe rozwiązanie umożliwiające rozłożenie całości pisma w formę dywanu. Można też wyciąć poszczególne kartki, wszystko zależy od naszych upodobań.

Trzy cztery

Trzy cztery

Trzy cztery

Hm, nic na siłę. Moja córeczka Pola miała własny pomysł na wypełnienie  tej przestrzeni ,zainspirowana małymi mieszkańcami komet postanowiła narysować swoją wersję.

Trzy cztery

I nie poprzestała na tym:)) Postanowiła rysować dalej, kiedy miejsce w gazetce się skończyło sięgnęła po kartkę.

Trzy cztery

 

Trzy cztery

Warto, kochani, warto pokazywać dzieciom, tym najmłodszym zwłaszcza,że istnieje świat poza Disneyem i związanym z nim kiczem. Niech nasiąkają pięknem, tym prawdziwym. To od nas zależy jak będą w przyszłości postrzegać świat i czy będą potrafiły zachwycić się tym co na prawdę wartościowe.

W związku z tym – z niecierpliwością czekamy na następny numer Trzy cztery:)))

Jeśli chcesz być na bieżąco z naszymi nowymi wpisami – polub nas na facebooku:))))  https://www.facebook.com/Kreatywniejemy/

 

11 thoughts on “Trzy cztery – nowy kwartalnik dla dzieci.”

  1. Nie pamietam juz kiedy kupilam jakas gazete, skutecznie zniechecaly mnie denne dodatki i masa reklam. A juz takich wydawnictw jak to jeszcze nie widzialam, chyba czas nadrobic 😉

  2. Nie udało mi się jeszcze na ten kwartalnik trafić, ale jak w końcu gdzieś go znajdę, to na pewno kupię.

  3. Ojej, to jest faktycznie cholernie dobre! Świetna alternatywa dla tych wszystkich tandetnych kioskowych pisemek na śliskim, błyszczącym papierze. A teraz jesteśmy właśnie na etapie miłości do wulkanów – musimy mieć koniecznie!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*